ŻYWOT CZŁOWIEKA KOKOSOWEGO
Ostatnio, gdy nikt z ubocznych nie włazi do mnie, by mi ze złością oznajmić, że nie ma mi nic do powiedzenia, gdy mogę bez przeszkód pogrążyć się we wzdychaniu, z nachalną żarłocznością wygłodzonego clocharda, przypichcam sobie rzetelne papu z cebulką.
Otwieram wieko skrzyni, w której, oprócz cymesowych pamiątek przewiązanych wzruszeniami, gnieżdżą się bilety tramwajowe świadczące o tym, że onegdaj bywałem człowiekiem ze wszech miar zamożnym.
  • Autor notki: Marek Jastrząb
  • 18 sierpnia 2012, 17:13:39
  • Podoba mi się!
  • Komentarze: 0

Komentarze (0)

Musisz być zalogowany, żeby dodawać komentarze. Zaloguj się
Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się